Gra w Big Bandzie jest pociągająca ze względu na brzmienie i time - wymaga olbrzymiej dyscypliny. To zawsze dobra szkoła, nie tylko dla adeptów. Do Big Bandu trefiłem dość późno - w 1990 roku - już jako dojrzały pianista jazzowy. Pracowałem z amerykańskimi muzykami na statku opływającym Karaiby...
No i tak to się zaczęło.

Teraz
- jestem pianistą w Big Bandzie prowadzonym przez Stanisława Gruszkę BIG STAN BAND. W 2010 zdobyliśmy I Nagrodę na Festiwalu Big Bandów w Nowym Tomyślu
- w 2011 na tymże festiwalu z Big Bandem Sharp Eleven uzyskaliśmy wyróżnienie, wykonując min. moją aranżację Preludium As Dur op. 24 nr 17 F.Chopina